piątek, 8 marca 2013

Nowoczesny hand made- co to właściwie jest?


Jeśli chcielibyśmy zrezygnować z używania angielskiego słowa "hand made", można by je zastąpić polskim "rękodzieło". Przyznacie jednak, że rękodzieło brzmi trochę..hm..topornie i kojarzy się z cepelią. Z całym szacunkiem dla naszej ludowej tradycji, "cepelia" nie ma raczej pozytywnego wydźwięku. Stąd też często używa się terminu nowoczesny hand made lub nowoczesne rękodzieło. A czym właściwie jest hand made. To nurt w sztuce użytkowej, który polega na ręcznym wykonywaniu przeróżnych przedmiotów. Ręcznie wykonać da się praktycznie wszystko- pd biżuterii po elementy wystroju wnętrz- nowoczesny hand made to bardzo szerokie pojęcie. Im więcej czasu tworzenie jednak zajmuje, tym dany przedmiot jest droższy. Niektórzy krytykują wysokie ceny ręcznie robionych przedmiotów. Trzeba jednak pamiętać, że artysta zrezygnował ze zrobienia 20 rzeczy, które może zrobić szybciej, aby wykonać coś pięknego, coś co można by nazwać dziełem sztuki. Nasz portal zajmuje się promocją szeroko pojętego hand made'u. Znaleźć możecie u nas ubrania, które są szyte zawsze ręcznie, czego przykładem mogą być niesamowite sukienki Mility Nikonorov. Najlepiej ten termin pasuje chyba do biżuterii i torebek. Biżuteria, którą prezentujemy, jest wykonywana na wiele sposobów, ale zawsze ręcznie, często są to więc bardzo limitowane serie, jak na przykład bransoletka i torebka z serii "Geronimo" autorstwa Karoliny Hady-Surowiec, które nie są już szyte, choć wciąż znajdują się na nie chętni. To także jeden z uroków hand made'u- stajemy się posiadaczami wyjątkowych rzeczy. Doskonale termin nowoczesny hand made odnosi się również do torebek. Torebki sprzedawane dziś w sklepach to właściwie zawsze taśmowa praca- dobrze jeśli nie małych chińskich dzieci- takie torebki nie mają w sobie życia. Kiedy na przykład biorę do ręki ręcznie szyte filcowe torebki, od razu widzę, jak są zrobione. Nawet jeśli jakiś szew jest troszkę krzywy wiem, żę nad torebką od początku do końca pracowała jedna osoba, która w swoją pracę włożyła mnóstwo uczucia. Każdy kto lubi hand made powie, że te przedmioty mają coś w sobie. Ja osobiście uwielbiam także ręcznie robione przedmioty dla dzieci, które są prześliczne. Małe spineczki, opaski czy torebki zawsze mnie rozczulają. Piękne torby dla dzieci szyje Polly Handmade i to właśnie takie torby mogą być doskonałym przykładem wyższości rękodzieła nad masową produkcją. Kiedy przyjrzeć się im z bliska, widać ogrom pracy włożony w ich uszycie. Te i inne piękne przedmioty hand made znajdziecie na naszym portalu, dokąd serdecznie zapraszamy wszystkich miłośników piękna i sztuki.



czwartek, 7 marca 2013

Najnowsze sukienki projektantów- propozycje z tego sezonu.

Sukienki projektantów chakateryzują się tym, że zmieniają się równie szybko, co pory roku. Każdy sezon przynosi nowe propozycje, a cały rok to okres wytężonej pracy dla wszystkich, którzy zajmują się projektowaniem. Najnowszą kolekcję ,przeznaczoną na wiosnę, przedtswiła ostatnio Łakta Fashion. Znajduje się w niej kilka sukienek, które jak zwykle mają bardzo charakterystyczną dla tej projektantki formę. Najciekawszą formę ma sukienka Crocus, która składa się z gorsetowej góry i ciekawego w formie dołu. Gorset to szara tkanina obszyta srebrną lamówką, a jego ozdobę stanowią koraliki. Dół natomiast przypomina płatki kwiatów. Jest to z pewnością jedna z ciekawszych sukienek projektantów, jakie widziałam na ten sezon. Bardzo ciekawą i niezwykle atrakcyjną formę ma również sukienka Grey Lady. Nazwa prawdopodobnie pochodzi od slicznego, srebrzystego koloru sukienki. Najwięcej dzieje się na wysokości bioder: sukienka z formy bombki przechodzi w obcisłą, co sprawia, że układa się w bardzo ciekawy sposób. Góra jest natomiast dość prosta- tutaj również pojawia się lamówka. Sukienka Moon Lady to z kolei zupełnie inny fason. Dość obcisła, świetnie podkreśla kobiece kształty. Tutaj najbardziej widoczny staje się dekolt, ozdobiony dużym kołnierzem. Jak widać Agnieszka Łatka nie ogranicza się jedynie do jednego patentu, lecz eksperymentują z formą i stara się szukać ciekawych rozwiązań. Podobnie jest z tkaninami- nie ogranicza się jedynie do jednego rodzaju, dzięki czemu może wykorzystywać całą masę swoich pomysłów. Sukienki projektantów zawsze będą nas zachwycały niebanalnymi krojami i nietuzinkowymi rozwiązaniami. Projektanci gwarantują nam posiadanie sukienki jedynej w swoim rodzaju, której nie można by znaleźć nigdzie indziej jak tylko w pracowni artysty.



poniedziałek, 4 marca 2013

Czarne sukienki projektantów- klasyka wciąż żyje.


Kiedy Coco Chanel projektowała w latach 20. XX wieku swoją małą czarną sukienkę, zapewne nie spodziewała się, że przejdzie ona do historii mody, a czarna sukienka stanie się obowiązkowym elementem w garderobie każdej z kobiet. Z założenia mała czarna miała mieć jak najprostszą konstrukcję. Powinna być idealna na każdy rodzaj wyjścia. Tak uniwersalna, że można ją założyć i na wieczór i na dzień, w zależności od dodatków, jakie dobierzemy. Chanel jak zwykle jechała po bandzie:) Przez wieki czarne sukienki kojarzone były tylko i wyłącznie z żałobą. Istniał specjalny "dress code", który określał nawet z czego sukienka powinna być uszyta. Projektantka jako pierwsza udowodniła, że czerń nie jest jedynie wyrazem smutku, ale także elegancji. Jej LBD stała się milowym krokiem w stronę przemian w modzie. Do dziś wielu projektantów nawiązuje do tej tradycyjnej już kreacji i właściwie nie ma chyba takiego, który przynajmniej jednej małej czarnej by nie popełnił:) Pewnie dlatego, że każda kobieta powinna mieć przynajmniej dwie czarne sukienki, więc w takim temacie trzeba się twórczo wypowiedzieć. LBD ma być prosta, a takie założenie idealnie się sprawdza, kiedy oglądamy sukienki Sylwii Snoch. Sylwia Snoch lub projektować czarne sukienki, które są zarówno eleganckie jak i idealne na dzienne wyjścia. Patrzę na pierwszą z brzegu czarną sukienkę i spełnia ona te warunki idealnie. To sukienka "Black fashion". Dół jest dopasowany, góra natomiast ma formę nietoperza, bardzo ostatnio w sukienkach modnego. Żeby nie było zbyt nudno, całości dopełnia delikatny pasek. Jak dla mnie ta sukienka mogłaby być definicją małej czarnej. Druga to sukienka "Butterfly z różą". Ta jest ozdobiona białą aplikacją. Myślę, że taką mogłaby zaprojektować Chanel, bo jest bardzo prosta, wręcz ascetyczna. Ma formę tuniki. Bardzo ładny projekt i kolejna udana czarna sukienka w galerii Sylwii Snoch. Te czarne sukienki, które opisałam, to jedynie niewielka część wszystkich czarnych sukienek zaprojektowanych przez naszych artystów. Jest ich znacznie więcej, niektóre swoimi konstrukcjami odbiegają nieco od pierwotnego założenia prostoty, jednak stają się przez to jeszcze ciekawsze.  



sobota, 2 marca 2013

Designerskie filcowe torebki to przede wszystkim piękne projekty!!!


Wiele słyszy się o torebkach od światowych projektantów. To są oczywiście piękne projekty, jednak dla większości z nas zwyczajnie niedostępne z oczywistych powodów. Ich ceny są czasami po prostu śmieszne, ale tak to jest, kiedy płaci się za coś, co nie jest jedynie torebką, raczej symbolem statusu społecznego. Na szczęście istnieją również torebki, na które możemy sobie pozwolić, a które również są torebkami od projektantów. Projektowane przez młodych polskich, niezwykle uzdolnionych projektantów, są równie piękne, ale co równie ważne są polskie. Kupując je, wspieramy młodych ludzi, którzy marzą o tym, aby ich pasja mogła stać się zawodem. Przeglądam designerskie filcowe torebki, dostępne w galeriach projektantów na naszej stronie i podziwiam ich pomysłowość. Zacznę od Katsu, która jest z nami już od kilkunastu miesięcy. To co zawsze urzeka mnie w filcowych torebkach Katsu, to przede wszystkim jej odwaga w projektowaniu. Nie ogranicza się do typowych i bezpiecznych projektów, które z pewnością zdobyłyby sobie znacznie większe grono odbiorców. Katsu stawia na kolor, odważną formę, czasem nawiązując trochę do surrealistycznego klimatu lat 20. Jeśli więc zależy nam na torebce, której zwyczajnie nie da się nie zauważyć, torebka Katsu będzie strzałem w dziesiątkę. Jeśli ubierzemy zwykłe czarne ubranie i dorzucimy do tego jeden z jej szalonych projektów, jak na przykład torebkę sowę czy cytrynę, nie będziemy potrzebować więcej innych dodatków. Zauroczył mnie także minimalistyczny wygląd torebek, które w swojej galerii prezentuje Moo Studio. Proste geometryczne kształty, które nabierają charakteru dzięki przepięknym kolorom filcu, z jakiego są uszyte. Takie połączenie dodatkowo nabiera jeszcze szlachetności, bo projektantka łączy filc z drewnem. Mamy więc proste materiały, takie jak filc i drewno, z których powstaje piękna, elegancka  filcowa torebka. Nie spodziewałabym się, że jest to możliwe, a jednak okazuje się że tak. Wszystkie designerskie filcowe torebki są wykonywane przez projektantów w całości ręcznie, a więc z najwyższą starannością i to jest ten rodzaj jakości, jakiej nie znajdziemy w żadnej sieciówce i sklepie. Szycie ręcznie ma też w sobie coś magicznego- oto dostajemy w ręce kawałek czyjejś pracy, czasu, nawet serca, czego nie znajdziemy w żadnym z produktów szytych na masową skalę. Zawsze podziwiałam młodych projektantów, którzy często całą pracę muszą wykonywać w całości samodzielnie, ale robią to z zapałem, bo robią to co kochają. I taką właśnie miłość przelewają na swoje designerskie filcowe torebki, co czyni je naprawdę wyjątkowymi.




 

piątek, 1 marca 2013

Piękne designerskie sukienki projektantów- mała czarna w różnych wariacjach.


Mała czarna weszła już na stałe do historii mody. Nie wiadomo, czy Coco Chanel prezentując swoją małą czarną sukienkę w 1926 roku spodziewała się, że zmieni bieg historii mody. Jedno jest pewne- wstrzeliła się ze swoim projektem idealnie. Kobiety porzuciły gorsety, ogromne suknie, zwyczajnie ze względu na ich niepraktyczność. Zmieniały się czasy i obyczajowość. Kobiety stawały się coraz bardziej niezależne, zaczynały pracować i liczyć tylko na siebie. Coco Chanel zrobiła karierę w modzie, również dlatego, że uosabiała wszystko to, o czym kobiety zaczęły marzyć- niezależność i wewnętrzną siłę. I choć dziś, kiedy patrzymy na projekt Chanel z 26 roku, wydaje nam się strojem zakonnicy, na ówczesne czasy był to symbol prawdziwego wyzwolenia. Nic dziwnego, że projektanci nadal nawiązują do tamtej historycznej sukienki, a mała czarna jest dla wielu swoistym testem na kreatywność. Mała czarna stawia inne wyzwania niż sukienki w pięknych kolorach. Wymaga to trochę innego podejścia do projektu. Jednak nasi projektanci i w tym temacie doskonale sobie radzą. Idealne, piękne designerskie sukienki projektantów, stanowią wariacje na temat tej pierwszej od Coco Chanel. Najlepszym tego przykładem jest kreatywna mała czarna, którą możecie znaleźć w galerii Mility Nikonorov. Kilka opcji jest układania, które mnie bardzo się spodobały. Sukienka idealna, jeśli musimy ograniczyć miejsce w walizce, a będziemy potrzebować kilku rodzajów sukienek. Jedynie dobierając inne dodatki, możemy stworzyć kreację koktajlową, dzienną czy nawet wieczorową. Idealne rozwiązanie, które świetnie się sprawdzi. Mała czarna z natury powinna stanowić bazę. Taką możemy znaleźć w galerii Sylwii Snoch. Mnie najbardziej spodobała się mała czarna kopertowa sukienka. I choć została stworzona kilka sezonów temu wciąż jest idealna- doskonały przykład ponadczasowej sukienki. Doskonale podkreśla kobiece kształty. Jeśli założymy do niej kardigan, stanie się idealną sukienką do pracy. Z odkrytymi ramionami spokojnie możemy założyć ją jako wieczorową. U Sylwii Snoch kilkanaście sukienek w omawianym kolorze, pozwoli wybrać taką, która świetnie dopasuje się do okazji. Piękne designerskie sukienki projektantów, choć są wyjątkowe, zawsze w jakiś sposób odwołują się do historii mody. Chanel z pewnością byłaby szczęśliwa w ten swój charakterystyczny zgryźliwy sposób, że prawie sto lat po debiucie jej małej czarnej, idea, którą stworzyła ,wciąż pozostaje żywa.

czwartek, 28 lutego 2013

Zielone sukienki w odcieniu mięty i dodatki do designerskich sukienek projektantów


Projektanci mody wzieli ostatnio na warsztat zielone sukienki. Na nasze szczęście i nieszczęście pojawiły sie dość wyszukane jego odcienie jak miętowy czy turkusowy. O ile takie sukienki pięknie sie prezentują z powodu już pięknego koloru, o tyle dobieranie do nich dodatków może być prawdziwym koszmarem:) W ogóle zresztą zielone sukienki i dodatki to dość trudny temat, ale efekt świeżości, jaki dzieki nim zyskujemy, jest niezastąpiony. Zacznijmy od mięty, która jest ostatnio numerem jeden. Jak w przypadku każdego koloru, powinnyśmy zacząć od dobrania odpowiedniego odcienia tego ładnego koloru. Brunetki mogą sobie pozwolić na bardzo blade odcienie, bo nawet pastelowe zielone sukienki w miętowym kolorze nie sprawią, że całkowicie znikną nam z oczu. Blondynki raczej powinny postawić na ciemniejsze odcienie, żeby nie wyglądały jak duchy. Natomiast sztynki są w uprzywilejowanej grupie, jesli chodzi o miętowe zielone sukienki, ponieważ mogą eksperymentować praktycznie z każdym odcieniem. Zielona sukienka od Łatka Fashion będzie więc idealnie pasować albo szatynce, albo brunetce, blondynka wyglądałaby w niej, jakby miała chorobę morską:) Jesli dojdziemy do wniosku, że taki odcień zielonej sukienki i to w różnych jego wersjach zwyczajnie nam nie pasuje, a koniecznie chcemy taką sukienkę założyć, można spróbować jeszcze jednego triku, a mianowicie utrzymać materiał jak najdalej od twarzy, czyli postawić na przykład na sukienkę z ogromnym dekoltem lub bez ramiączek. Jesli dobieramy dodatki do zielonych sukienek w odcieniu mięty, dobrze jest pamiętać, że szyfon, koronki i delikatny jedwab doskonale się z takim kolorem łączą. Fajnie mieta wygląda także z mocnym pomarańczem, zółcią i zielenią- to fajne zestwienia na lato. Pamiętajmy jednak o zasadzie tej samej gamy kolorystycznej. Jeśli pastele to pastele itd. Ponieważ mięta sama jest raczej utrzymana w pastelowej palecie, doskonale współgrają z nią właśnie pastelowe kolory. Jesli chcemy zaszaleć, możemy połączyć zielone sukienki i dodatki, które są w tym samym kolorze, ale innych odcieniach. Jesli odcien zielonej sukienki okazał się trochę za zimny, możemy spróbować ogrzać go złotymi, metalicznymi dodatkami. Wtedy będzie się wydawał nieco cieplejszy. Zielone sukienki i dodatki do tych w odcieniach mięty wcale nie jest tak trudno dobrać, jak może się wydawać. Wbrew pozorom mieta jest dość łaskawa:)

środa, 13 lutego 2013

Designerskie sukienki projektantów- piękno kolorów.


Wielu z nas sukienki od projektantów kojarzą się zawyczaj z niebanalną konstrukcją. Każdy na pewno pamięta jakieś projekty, które zwróciły na siebie uwagę fantastycznym kształtem. Bądźmy jednak szczerzy- ile z takich sukienek można by założyć. Większość z nich niestety nie nadaje się do noszenia. Można je potraktować jako małe dzieła sztuki. A ponieważ nie każdy z nas może być Lady Gagą, nie założymy sukienki z mięsa, nawet jeśli bardzo nam się spodoba. Piękne, designerskie sukienki projektantów, którzy prezentują swoje prace na naszym portalu także czasami mają dość zaskakującą konstrukcję, jednak można je spokojnie założyć. To co zwraca moją uwagę, kiedy przeglądam ich galerie, to piekne kolory. Ostatnio to właśnie chyba kolory mają być numerem jeden, a prosta forma im ustępuje. Sylwia Snoch jest osobą, która sukienki uwielbia i to właśnie im poświęca wiekszość swojej uwagi. Bardzo na pewno lubi kolor niebieski, bo można u niej znaleźć sukienki w kilkunastu jego odcieniach. Moją ulubioną jest sukienka z serii Woman. Ma świetną konstrukcję nietoperza, a dekolt układa się w formę waterfall. Sukienka jest miejscami obcisła, jednak- jak pisze projektantka- rozciaga się i doskonale dopasowuje do ciała. A jednocześnie jest dość luźna. Piękne fałdy, które tworzą się po jej założeniu, odwaracają więc nieco uwagę od kilku zbędnych kilogramów. Dół sukienki to ołówkowy krój, a więc jeden z najmodniejszych w tym sezonie. Całość wieńczy jeszcze delikatnie krótszy przód, co razem z wszystkimi elementami tworzy świetną, piekną sukienkę, do założenia właściwie na każdą okazję. Ten model jest jeszcze piękniejszy w innym kolorze: koralowa sukienka Woman jest dla mnie zwyczajnie idealna. Kolor piękny, taki, który pasuje właściwie i blondynkom i brunetkom. Zastanawiam się, który pasowałby mi bardziej i właściwie oba pewnie dobrze by się sprawdziły. Czasem jednak mam wrażenie, że brunetkom jest trochę łatwiej, bo nawet w brązach czy żółtym nie wyglądają jak jajecznica:)Paniom, które nie bardzo lubią model tzw. "duży nietoperz" ( to moja robocza nazwa dla nietoperza, który zaczyna się już od nadgarstków), mogę polecić model Fashon. Sukienka ma dość wysokie, obcisłe mankiety, dzięki temu nietoperz jest nieco mniejszy i pewnie trochę wygodniejszy w codziennym użytkowaniu. Ponieważ piszę o pięknych kolorach, koniecznie muszę napisać o serii Symetrique, w której zafascynowała mnie oberżyna. To różowy kolor jednak trochę pomieszany z jagodowym, a więc do strawienia nawet dla pań, które różu nie cierpią. Nie jest to więc klasyczny różówy kolor, ale jego piękna zgaszona odmiana. Jeśli jesteście zwolenniczkami mimo wszystko bardziej stonowanej kolorystyki, ta seria oferuje wam także brąz, szarości, czy najbardziej uniwersalną czerń. Sukienki z serii Fashon są dostępne także w wersji, powiedziałabym, letniej. Krótsze rękawki, sukienka jest dość luźna, a talię podkreśla pasek. Podoba mi się to, że Sylwia Snoch bawi się nie tylko formą sukienki, ale zwraca również ogromną uwagę na piękne kolory. Kolor często decyduje o powodzeniu danego modelu. Polecam nie tylko sukienki Sylwii Snoch, ale również designerskie sukienki projektantów, którzy wystawiają swoje prace w innych galeriach. Można w nich znaleźć naprawdę niezwykłe okazy, zarówno na wieksze wyjście jak i do codziennego, ale stylowego funkcjonowania:)